Systemy promocji stron WWW



Pierwsza praca.

W moim życiu, jak w życiu każdego młodego człowieka, nadszedł czas, kiedy zmuszony byłem znaleźć swoją pierwszą pracę i niejako wkroczyć w dorosłość. Wcześniej miałem już pracę, ale nie taką z którą wiązałbym przyszłość. W czasie studiów nie próżnowałem, dorabiałem sobie jako kelner weekendami, jednak bądźmy szczerzy, nie był to szczyt moich marzeń i aspiracji zawodowych. Postanowiłem więc aplikować na stanowisko kasjero-dysponenta do banku – czyli praca w bankowym okienku, przy obsłudze klientów. Porozsyłałem CV i listy motywacyjne do pięciu banków i czekałem na odpowiedź. Gdy po około miesiącu z żadnego banku nie było odezwu, straciłem już nadzieję na pracę w banku. Ku mojemu zaskoczeniu, z jednego banku do jakiego aplikowałem, dostałem telefon z propozycją rozmowy o pracę. Nigdy wcześniej nie byłem na rozmowie kwalifikacyjnej z prawdziwego zdarzenia, także miałem niejakie obawy o to jak wypadnę. Nie bardzo wiedziałem czego się mogę spodziewać i jak się zachowywać. Zdecydowałem, że będę po prostu sobą i zobaczymy co z tego wyjdzie. Kiedy szedłem na rozmowę, wystrojony w garnitur, nie wiem czemu szczególnie rzuciły mi się w oczy meble biurowe i biurka w sali konferencyjnej, były bowiem w pomarańczowym kolorze, dokładnie takim jak logo banku do którego aplikowałem. Po krótkim wstępie, zaczęła się rozmowa, a właściwie pytania do mojej osoby. Dlaczego aplikuje akurat do nich?; Moje słabe i mocne strony?; Jak reaguje na stres i kontakt z pieniędzmi?; To tylko niektóre z pytań, na jakie – z nieraz dużym trudem – musiałem odpowiedzieć. Jednak chyba się spodobałem Pani od rekrutacji, ponieważ przeszedłem na drugi etap, czyli rozmowę z dyrektorem oddziału. Na drugi dzień wchodząc do gabinetu dyrektora, nie byłem już tak zestresowany jak poprzednio. Znów zauważyłem krzesła, fotele i biurko w kolorach banku. Dyrektor siedział na wysokim fotelu, mi pozostało zwykłe krzesło, zastanowiło mnie to, czy aby przypadkiem nie był to kolejny zabieg socjotechniczny? Cała rozmowa przebiegła w bardzo przyjemnej atmosferze. Wyglądało to tak jakby przyszły szef chciał mnie po prostu lepiej poznać. I udało się zostałem pracownikiem banku. Teraz pozostawało mi tylko piąć się po szczeblach kariery.

Wpis w kategorii: Biznes, Edukacja, Rozrywka